Strona:PL Andrzeja Zbylitowskiego Epitalamium na wesele Zygmunta III.djvu/12

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


EPITALAMIUM IIII.
DO J. M. X. JERONIMA ROZRAŻEWSKIEGO,
BISKUPA KUJAWSKIEGO.

Szczęśliwą ręką dnia teraźniejszego,
Zacny biskupie, włóż na sarmackiego
Pięknej urody króla śliczną żonę
Złotą koronę.        120
A winszuj przytem od wielowładnego
Jej pociech Pana i wieku długiego,
A w czas fortunny ślub małżeński święty
Kończ nierozjęty,
Żeby w lubych dnioch wiedli swoje lata        125
I w spólnej zgodzie zażywali świata,
Niech synów swoich dzieci oglądają,
Niech doczekają
I prawnuków ich, a ci nieprzerwany
Ród niech prowadzą, póki nieprzebrany        130
Eurotas płynie i Dunaj głęboki
I Dniepr szeroki.



EPITALAMIUM V.
KRÓLOWA J. M.

Jako sen wdzięczny bywa pod klonem odzianym
Czasu letniego słońca żeńcom spracowanym,
Jako po ciemnych chmurach przyjemna pogoda,        135
Jaki upragnionemu smak przynosi woda
Słodkiego zdroju, która z kamiennej wypływa
Zimnej skały a onę gęsty buk okrywa, —
Tak mnie jest, oblubieńco siestrzeńca mojego,
Wdzięczny czas teraźniejszy przyjachania twego.        140