Strona:PL Andrzeja Zbylitowskiego Epitalamium na wesele Zygmunta III.djvu/07

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


DO NAJMOŻNIEJSZEGO
W PÓŁNOCNYCH KRAINACH PANA,
ZYGMUNTA III, KRÓLA POLSKIEGO
ETC. ETC.

 
Nie o zbrojach (Panie mój) ani jako swoje
Morzem wojska Grekowie pławili do Troje,
Muza moja wspomina, ani jako mężny
Ajaks hufce szykował i Hektor potężny,
Ani jako tebańskie mury potłuczone,        5
Ani jako bogate Kartago zburzone;
Tym to zlecam, którym są miłe krwawe boje.
Lecz ja (królu sarmacki) wolę teraz twoje
Pociechy niezliczone wspomnieć piórem moim,
A pieśń jaką zaśpiewać o małżeństwie twoim.        10
A ty, o zacny królu, z zwykłej łaski twojej
I dobroci bądź wdzięczen, proszę, pracy mojej,
I daru niewielkiego, który nauczony
Tobie przez mię posyła syn pięknej Latony, —
I twojej oblubieńcy, której dziś korona        15
Droga na wdzięczną głowę szczęśliwie włożona.

W. K. M.

  Wierny poddany,
naniższy dworzanin
i trukcas
Andrzej Zbylitowski.