Strona:PL Alexander Kraushar - Pieśni Heinego.djvu/253

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


XXXIV.

Cóż za męki znosić muszę,
Ilekroć na ciebie patrzę,
A rodzice twoi srodzy
Rozpierają się w teatrze!...

Gdzieś — w kąciku ciemnéj loży
Siedzisz smutna, jak gołąbek,
A ja szyję mą wyciągam
By twéj szaty spostrzedz rąbek...

Cóż dopiero — gdy rodzice,
Śledząc los dwóch serc na scenie,
Oklaskami bez litości
Wieńczą serc tych potępienie?