Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom XII.djvu/079

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


„Wracaj, dziewico zuchwała,
„Wracaj w zamkowe podwoje,
„Próżno silisz oczy twoje;
„Długobyś tu wyglądała,
„Już twój Zdzisław już nie żyje,
„Obca ziemia go pokryje.
„Niechaj matka go nie czeka,
„Niechaj siostry za nim płaczą,
„Już krwią zaschła mu powieka,
„Już go więcéj nie zobaczą.“

Skończył rycerz a Hedwiga
Już na wszystko wkoło głucha,
Znikłej mowy jeszcze słucha
I zbłąkanem okiem ściga
Zdrajcę, co fałszywą wieścią
Przejął jéj serce boleścią.
Wstaje, do zamku powraca
Jakby w nowe życie pchnięta,
Wszystkiego pamięć utraca,
Smutną tylko wieść pamięta.
Uderzona obłąkaniem,
Póki słońce światło ciska,
Ciemnej kaplicy zwaliska
Lubem miała pomieszkaniem.
Tam ni jęczy ni się skarży,
Ni łzę upuści po twarzy.
Spokojna chociaż cierpiąca
Zimne czoło o dłoń spiera,
A gdy zegar dźwięk roztrąca,
W czarne sklepienie spoziera.
Jak zaś przyjdzie nocna pora,