Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom XII.djvu/030

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


WYJĄTEK z LISTU
do
MAXYMILIANA FREDRY[1]
z dnia 1go Października 1823 roku z Beńkowéj Wiszni.
Rule Segment - Wave - 40px.svg Rule Segment - Wave - 20px.svg

Znasz ty zaciery, popary, rozbiory,
Kotły, alembiki
Kadki i trubniki?
Znasz ty gorzelni pijane potwory,
Co pięć razy, każdéj doby
Piekielnego na świat ducha
Zdrój szaleństwa i choroby
Z gorącego zioną brzucha?
Jeżeli nie znasz, składaj dzięki Bogu,
A zechcesz poznać, utknij wprzód na progu
I na tę wieszczą przestrogę
Cofnij nogę.
Uchodź, uchodź poeto choćby do Kamczatki,
Tam łatwiéj ognia Feba rozniecić ostatki
Jak w téj żydowskiej Walhali
Co gorzelnią ją nazwali,
Gdzie od kotła do powroza
Wszystko proza i proza.

  1. Maxymilian Fredro najstarszy brat autora, jenerał wojsk polskich.