Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom X.djvu/233

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Borsuk Borsukiem zostanie
I Borsukiem śmierdzieć będzie.

(Brytan-Bryś odchodzi — długie milczenie.)





SCENA VIII.
Lis, Borsuk, Pudel.
Pudel.

Ej, co tam zważać na zrzędę!
Niechaj płacze kto wygnaniec.
Ja się przez to bawić będę,
Hejże, Lisie! dalej w taniec!

(Naszczekuje na Lisa, który zmuszony uchodzi przed nim mówiąc.)
Lis.

Dajże pokój mój kochany...
Co za upór opętany!..
I nie szczekaj... te psie głosy
Jak wiesz dobrze z dawien dawna,
Rzecz to dla mnie niezabawna...
Dajże pokój!.. Mniesz mi włosy...
Ja tych żartów wcale nie chcę...
To mnie drażni... to mnie łechce.

(Pudel przyskakuje do Borsuka, ale na tegoż zębów kłapnięcie odskakuje)
Pudel.

A do czarta! do stu czartów!
Zaledwie uszedłem cięcia.
Co za złość tego zwierzęcia!
Ty nie lubisz widzę żartów?

Borsuk.

Owszem lubię, lecz zdaleka.
Dziś pozwolić psu niech szczeka,