Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom VI.djvu/034

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
Szwarc.

Ty?

Skubelski.

Ja.

Szwarc.

Nie mam czasu.

Wszyscy.

O!

Szwarc.

Nie mam broni.

Skubelski.

W bryczce znajdą się szabelki.

Szwarc.

A ja chcę pistoletów.

Skubelski.

O mój Boże wielki!
Jabym za taką fraszkę miał zastrzelić Pana.
Wszak kaczki kulką strzelam, rzecz powszechnie znana,
Naznaczyć, to nie mówię... Chybabyś Pan zmuszał.

Szwarc.

Zmuszać nie mam potrzeby... prawabym naruszał.

Skubelski.

Nie naruszajże sobie... lecz pamiętaj Panie,
Że tam u nas i tępych szabelek dostanie.
(do Albina) Ściskam nogi z respektem.

(Szwarc i Skubelski odchodzą w przeciwną stronę.)





SCENA IX.
Albin, Doręba.
Albin.

Konie, zawsze konie!