Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom III.djvu/278

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


giém miotła, przejedzie się na ośle trzy razy wkoło miasta.

Bekiesz.

A potém do gąsiora na dni parę, taka moja rada.

Makary.

A będziesz jadł cudzą szynkę?





SCENA XIII.
Ciż sami, Kasper, Barbara, potém Agata i Błażej, potém Tobiasz i Urszula w swoich ubiorach.
Kasper.

Lóbcie co chcecie, w spodnicy nie w spodnicy, ja na Tatalów nie pójdę.

Barbara (wciąga za rękę Kaspra).

Pójdziesz, serce moje, pójdziesz!

Agata (do Błażeja).

Już się nie gniewaj, przebacz mi tym razem. Będę spokojną, dobrą jak baranek, ale siadaj na koń, siadaj na taranta.

Błażej.

Zobaczymy, zobaczymy!

Tobiasz.

Jestem więc znowu burmistrzem?

Urszula.

Jesteś, jesteś, mężulku kochany, ale Tatary, Tatary!