Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom II.djvu/164

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
Karol.

Naco?

Sługa.

Nie wiem.

Karol (po krótkiém myśleniu).

Zezwala, kto nie może wzbronić.

(sługa zawiązuje mu oczy i wyprowadza)
(scena się odmienia; pokój w domu Kasztelana).





SCENA X.
Kasztelan, Zofia, Burmistrz, Jakub.
Kasztelan (do Burmistrza).

Waćpan, panie Burmistrzu, idź, wracaj do domu
I nie mów o przygodach tej nocy nikomu:
Bo każdy pewnie powie: młody godzien kary,
Lecz można mu przebaczyć; ale kiedy stary...
Rozumiesz?

Burmistrz.

Milczeć będę i twa łaska, panie,
W mojej czułej pamięci na zawsze zostanie. (odchodzi)

Zofia.

Lecz go bardzo, stryjaszku, dręczyć się nie godzi.
Słyszałeś, jak mnie kocha...

Kasztelan.

Cicho, już nadchodzi.





SCENA XI.
Kasztelan, Zofia, Karol, Michał.
(po kobiécemu oknem włażą).
Karol (w oknie).

Ale gdzież nasz przewodnik?