Strona:PL Aleksander Dumas - Hrabia Monte Christo 01.djvu/102

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

cas, bo chociaż sam nic nie odkryłeś, nic nie zdziałałeś, miałeś przynajmniej to dobre przeczucie, że obawiałeś się nadejścia tych wypadków, które, niestety, ciałem się stały.
Villefort zrozumiał docinki króla i ocenił natychmiast kryjące się w nich dla siebie niebezpieczeństwo. Minister policji okazał się niedołężnym i już przepadł, padając wszelako, w ostatnich drgawkach konania, mógł pochłonąć go z łatwością. Na to był dość jeszcze potężny. Dość mu było wziąć na indagację Dantesa. To też miast pogrążyć do reszty ministra, młody podprokurator przyszedł mu z pomocą.
— Najjaśniejszy Panie — rzekł — nagłość zdarzeń powinnaby dowieść Mu, że sam Bóg jedynie mógł był wstrzymać tę szalejącą burzę. Wasza Królewska Mość przecenia przytem wartość moich czynów i co nazywa wyjątkową moją przenikliwością, to w istocie rzeczy było jedynie szczęśliwym dla mnie zbiegiem okoliczności. Cała moja zasługa, — że traf ten starałem się wykorzystać dla dobra Waszej Królewskiej Mości.
Minister policji wymownem spojrzeniem podziękował młodemu człowiekowi za obronę, przebiegły zaś Villefort wywnioskował natychmiast z wrażenia, jakie jego przemowa sprawiła, że jego zamiary zyskały sukces zupełny: wdzięczności króla nie stracił, a pozyskał sobie życzliwość potężnego ministra.
— Temat rozmowy jest już, myślę, zupełnie wyczerpany — rzekł król, — możecie więc odejść już, panowie, nie potrzebuję was więcej w tej chwili. To, co teraz zrobić trzeba, należy już do ministra wojny.
— Na szczęście — odezwał się p. Blacas — możemy śmiało liczyć na naszą armję. Wszystkie raporty mówią zgodnie o przywiązaniu armji tej do prawowitej władzy.
— Nie wspominaj mi pan nic o żadnych raportach, sam wiesz najlepiej jaką można do nich przywiązywać wagę. Ale, ale, panie baronie, jakie są twe raporty dotyczące wypadku na ulicy Saint-Jacques?
— O wypadku na ulicy Saint-Jacques? — zawołał de Villefort, nie mający dość sił, by skryć wrażenie. Urwał jednak natychmiast, lecz po chwili dodał: