Strona:PL Ajschylos - Cztery dramaty.djvu/36

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


PROMETEUSZ.
Nie ujdzie Przeznaczeniu, co po niego sięga.
PRZODOWNICA CHÓRU.
Więc Zeusa panowanie nie potrwa na wieki?
PROMETEUSZ.
Nie pytaj, nie nalegaj! Próżne twe docieki
PRZODOWNICA CHÓRU.
A zatem jakąś świętość ukrywasz tajemną
PROMETEUSZ.
Nie pora o tem mówić. O innych ty ze mną,
Gdy chcesz, pogadaj sprawach, Największą-ć ja muszę
Zachować tajemnicę, gdyż moje katusze
Inaczej się nie skończą! Tak, jedynie wtedy
Strzaskane ujrzę więzy, wyrwę się z tej biedy.
CHÓR.
Nigdy nie myśli mój duch
Przeciw Zeusowej wykraczać potędze.
Zawsze też godne stado byków spędzę,
Gdzie fal Okeanowych wieczny bije ruch,
Aby je bogom na ofiarę wieść.
Nie jest-ci u mnie w pogardzie ich cześć,
A tylko jedno pragnę zachować w pamięci:

*

Błogosławiony jest człek,
Który żywota długiego koleją
Kroczy z krzepiącą przy boku nadzieją!
Rozkoszna już go radość nie puści po wiek.
Lecz, Prometeju, mną szarpie dziś ból,