Strona:PL Ajschylos - Cztery dramaty.djvu/35

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Czy słuszną mają barwę i gładkość jelita,
By bogom się podobać — wszystko-m to ustalił;
Kształt żółci i wątroby, by się ogień palił
Ofiarny należyty; tłustość ud i biodra
Szerokość żertwiennego mądrość moja szczodra
Dokładnie oznaczyła: człek już dziś świadomy
Znaczenia całopaleń... A one ogromy
Tych wszystkich skarbów drogich, gdzieś w głębinie ziemi
Tak chciwie przed oczami ukrytych ludzkiemi —
Żelazo, miedź i srebro i złoto — któż powie,
Prócz mnie, że je wyśledził, jeśli w swojem słowie
Chełpliwie nie chce kłamać? Rzecz jedną i drugą
Złączywszy: Prometeja wszelki kunszt zasług?
PRZODOWNICA CHÓRU.
Zasługą względem ludzi! Dziś ty nie myśl o niej,
Lecz bacz, jakobyś wybrnąć mógł z tej zgubnej toni.
Nadzieję mam, że skoro rozerwiesz te pęta,
Zeusowej wnet dorówna twa potęga święta.
PROMETEUSZ.
Nie na tej pragnie Moira uwolnić mnie drodze.
Tysiączne męki jeszcze udręczą mnie srodze,
Nim prysną te kajdany u mych cierpień granic:
Gdzie panią jest Konieczność, tam już sztuka na nic.
PRZODOWNICA CHÓRU.
A sterem Konieczności któż włada jedynie?
PROMETEUSZ.
Moir trójca i pamiętne wszelkich win Erynie.
PRZODOWNICA CHÓRU.
Od mocy ich czyż lichsza Zeusowa potęga?