Strona:PL Ajschylos - Cztery dramaty.djvu/277

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Kto umiał zbyć się pychy. Szczęśliwym zwać można
Li tego, kto szczęśliwie skończył żywot. Zbożna
Uciecha spłynie na mnie, gdy będę gotowy
Tak czynić jako temi wypowiadam słowy.
KLYTAIMESTRA.
Oporu niech nie budzi w tobie me życzenie.
AGAMEMNON.
Nie! ja życzenia swego — wiedz o tem — nie zmienię.
KLYTAIMESTRA.
Czyś z strachu przed bogami takie złożył śluby?
AGAMEMNON.
Wiem lepiej, jak rozumne są moje rachuby.
KLYTAIMESTRA.
A Pryam, gdyby takie spełnił czyny duże?
AGAMEMNON.
Zapewne, że w zwycięskiej chodziłby purpurze.
KLYTAIMESTRA.
Niech ludzkiej się przygany serce twe nie boi.
AGAMEMNON.
Głos ludu moc i wagę posiadł w duszy mojej.
KLYTAIMESTRA.
Nie godzien jest zazdrości, komu nie zazdroszczą.
AGAMEMNON.
Nie dobrze, gdy kobiety swarzą się i złoszczą.
KLYTAIMESTRA.
Przystoi szczęśliwemu uledz choć na chwilę.