Strona:PL Ajschylos - Cztery dramaty.djvu/257

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Zmarli obiegli bohaterzy:
Wylana mężnie krew
Na obcej, dalekiej ziemi
Sławę ich krzewi i plemi.

*

Przepotężny jest głos ludu,
Klątwę ściąga za śmierć braci.
A ja czekam, aż złowroga
Przyjdzie trwoga,
Córka nocy,
Z jarzmem trudu.
Gdyż bogowie nie przebaczą
Sprawcom rzezi. Już postaci
Czarnych Erynyj zjawisko
Widzę blisko,
Pełne mocy!
W życia boju
Kto bez znoju
Zdobył szczęście, ten w rozpaczy
Ujrzy, jak rychło zginie,
Co przyszło w złej godzinie.
Groźny jest honor wszystek,
Gdy wzrósł na krwawej winie:
Zeusowy pada grom —
Haniebny koniec z weselem!
Więc bogactw razi mnie zbytek,
Nie chcę być grodów burzycielem,
Cichy przenoszę dom
I wielce mnie serce boli
W cudzej umierać niewoli.

*