Strona:PL Adam Asnyk-Poezje t.3.djvu/202

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Gdy ostatnia róża zwiędła.




Gdy ostatnia róża zwiędła,
Rzekłam chłopcu: „Idź;”
Zerwała się złota nić,
Którą miłość przędła.

Poskoczyłam jak najprędzéj
Świeży wątek wziąść,
Chciałam złotą nitkę prząść...
Lecz zabrakło przędzy.

Zakwitnęły róże znowu,
Nić się nie chce snuć...
Próżno wołam: „Luby, wróć!”
On nie wierzy słowu.



Adam Asnyk grafika 44.jpg