Strona:PL Światełko. Książka dla dzieci (antologia).djvu/281

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


pują znów do swoich kaszt i używają do składania dalszych arkuszy. A gdy już wszystkie arkusze książki są wydrukowane, trzeba je tylko zebrać, dać okładkę, zszyć razem czyli zbroszurować, co wykonywa introligator i odesłać do księgarni, gdzie już każdy książkę kupić może.
Za książkę zapłacimy kilka albo kilkanaście złotych. A iluż to ludzi nad nią pracowało! Jedni uwijali się około papieru, inni budowali maszyny drukarskie, inni znów odlewali czcionki; zecerzy je składali, preserzy odbijali złożone formy, a autor potrzebował tylko rzecz swą napisać. Gdyby on sam musiał przygotować pióra i atrament, gdyby sam miał wyrabiać papier i drukować, nie potrafiłby zapewne tego wszystkiego zrobić, a choćby potrafił, całe życie nie starczyłoby na wykończenie jednej książki. Jeżeli więc mamy książki i możemy je tak tanio kupować, to tylko dlatego, że jest ona owocem pracy wielu, bardzo wielu ludzi. Każdy wyrobił tylko cząstkę, a z tych części złożyła się piękna całość. Nazywa się to podziałem pracy, a gdy się zastanowicie, dostrzeżecie łatwo, że gdyby nie ten podział pracy, człowiek nie mógłby zrobić najdrobniejszej rzeczy. Od taka maleńka igła, a przez ile to rąk ona przechodzić musiała, zanim się do nas dostała! Wypływa z tego, że każda praca jest użyteczna, każda przynosi nam korzyść, każdą szanować należy. Nawet biedny człowiek, co zbiera wyrzucone szmaty, pracuje użytecznie, bo bez tych szmat nie byłoby papieru, nie byłoby książek.
Z pracy każdego człowieka wypływa korzyść dla innych ludzi, każdy więc człowiek pracujący zasługuje na nasz szacunek.
Druk jest wynalazkiem bardzo pięknym i bardzo ważnym;