Strona:PL Światełko. Książka dla dzieci (antologia).djvu/280

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


dziennie po tysiąc i więcej odbić, ale nie był to jeszcze pośpiech dostateczny.
Codziennie przynoszą nam do domu gazety. Każda gazeta ma wielu prenumeratorów, trzeba jej wydrukować kilka, kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy, a druk ukończyć trzeba szybko, w godzinę, w dwie godziny, bo przecież gazeta opowiada nam wieczorem, co się rano stało. Czyby to można było wykonać za pomocą prasy ręcznej? Zapewne, że nie. Ale od siedemdziesięciu lat posiadamy prasy pośpieszne czyli maszyny tak urządzone, że z jednej strony podsuwa się papier czysty, a z drugiej strony wysuwa się już zadrukowany; robota idzie tak szybko, że kto się jej nie przyjrzał, nie może o tem nawet mieć pojęcia. Maszyna taka zgoła nie jest podobna do dawnej drukarni ręcznej, jednak drukuje w takiż sam sposób, bo i tu trzeba ciągle formę czernić, papier nasuwać i prasę naciskać, ale wszystko to załatwia maszyna sama, — ludzie potrzebują tylko wyjmować druki już gotowe.
Maszynę trzeba ciągle obracać, utrzymywać w ruchu; ale i do tego nie trzeba pracy ludzkiej; wiecie, że teraz w fabrykach para porusza wszystkie maszyny, tak jak ciągnie wozy na drogach żelaznych.
Pierwszą prasę pośpieszną wynalazł König, jak powiedziałem, przed laty siedemdziesięciu, ale od tego czasu maszyny drukarskie jeszcze niesłychanie udoskonalono; prawdziwa to rozkosz przyglądać się w drukarni, jak szybko machiny te chwytają czysty papier i w oka mgnieniu wyrzucają arkusze pięknie i wyraźnie zadrukowane.
Po wytłoczeniu czyli odbiciu każdego arkusza, formy rozbierają się znów na oddzielne czcionki, które zecerzy zsy-