Strona:PL Čech - Pieśni niewolnika.djvu/71

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


XVIII.

I boga nam nawet narzucił kat,
Niewoląc nas do wiary,
Że ten bóg właśnie dał mu na nas bat,
Łańcuchem skuł nam bary.

O, korzcie się! łby w proch, w pył, w miał
Przed gwiezdnych kopuł panem!
Przed panem, co ciemięzcy dał
Włodarstwo ziemskim łanem.
Pokorą się i rabstwem garb!
Bezpieczna w jarzmie szyja.
Pokora — dusz największy skarb,
Bo niebo skroś przebija.

Tak to najświętsze z wszystkich ludzkich czuć
Zbezcześcił pan okrutny,
Samemu bóstwu każąc w lico wkuć
Rys twarzy swojej butnej.