Strona:PL Čech - Pieśni niewolnika.djvu/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Biały szron na strzesie...
Grzbiet mi wiekiem gnie się,
Ku jesiennym grobom
W dal idę mroczną,
A głos we mnie szepce:
Nie pękną oklepce,
Kajdany twe z tobą
W mogile spoczną.