Strona:Oscar Wilde - De profundis.djvu/34

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jest to ostatnie, co mi pozostało, i najlepsze: ostatnie odkrycie, do jakiego doszedłem, punkt wyjścia nowego rozwoju. Wydobyłem je sam, z głębi własnej mojej istoty, i dla tego wiem, że przyszło w porę. Nie mogło przyjść ani wcześniej, ani później. Gdyby ktoś inny powiedział mi o niem, odrzuciłbym jego słowa. Gdyby przyniesiono mi je z zewnątrz, odmówiłbym przyjęcia. Że zaś ja sam do tego doszedłem, chcę je utrzymać. Muszę tak uczynić. Pokora jest jedyną rzeczą, która ma w sobie pierwiastki życia, nowego życia, mojej Vita Nuova. Ze wszystkich rzeczy na świecie jest ona najdziwniejszą. Nie można jej zdobyć inaczej, jak tylko przez wyrzeczenie się wszystkiego, co się posiada. Jedynie po utraceniu wszystkiego wiemy, żeśmy ją posiedli.
Teraz, kiedy zdałem sobie sprawę, że jest ona we mnie, widzę jasno, co powinienem uczynić, co muszę uczynić. Wypowiadając podobne zdanie, nie mam potrzeby zaznaczać, że nie myślę o żadnym zewnętrznym nakazie czy sankcji. Nie uznaję ich. Jestem teraz daleko większym indywidualistą, aniżeli byłem kiedykolwiek. Wszystko, co nie jest wytworem duszy własnej, wydaje mi się pozbawionem najdrobniejszej wartości. Szukam nowe-