Strona:Opis ziem zamieszkanych przez Polaków 1.djvu/434

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


łowania władz wyższych i niższych urzędników, wśród których najważniejszą pod tym względem rolę odgrywają nauczyciele szkół początkowych, pełniący zazwyczaj równocześnie funkcye „kantorów“. Wydawanie pisemek germanizacyjnych w języku polskim sięga początków drugiej połowy w. XIX. Pierwszym takim organem był „Kurek Mazurski“, wydawany przez rząd królewiecki. W kilka lat po jego upadku założył prezes naczelny pisemko nowe pod nazwą „Nowe ewangielickie głosy“ (r. 1884), redagowane przez pastora Klaudyusza, które również nie utrzymało się długo. Władze jednak nie zniechęciły się, i gdy na Mazurach począł pod wpływem „Gazety Ludowej“, wydawanej w Ełku od r. 1896—1902 budzić się ruch żywszy, przeciwstawiono jej trzeci organ germanizacyjny p. t. „Pruski Przyjaciel Ludu“ (r. 1899), który wychodzi dotąd. Wszystkie te pisma odznaczają się bardzo lichą polszczyzną, a raczej gwarą, w której niemczyzna kłóci się nieustannie z polszczyzną i archaicznem narzeczem mazurskiem. Mają one charakter religijny i patryotyczno-pruski, a głównym ich celem jest odstraszenie ludu mazurskiego od łączenia się z Polakami „papistami“ i „wrogami państwa“. Wpływ ich nie był nigdy wielki, bo Mazurzy, jakkolwiek są gorliwymi protestantami i w swej większości przywiązani do tradycyi państwowych pruskich, nie mają zaufania do pism mało zajmujących, a narzucanych gwałtem przez policyę.
Ze strony polskiej zrobiono do tej pory na Mazurach niewiele. Dla ogółu społeczeństwa był to zawsze kraj niemal egzotyczny, którego stosunków prawie wcale nie znano, którym nie interesowano się wiele. Przecież i dziś jeszcze jest to w oczach wielu kraj „rdzennie niemiecki“. Nieliczne pisemka polskie, które wychodziły tam z wielkiemi przerwami, jak „Gazeta Laska“ i „Mazur w Ostródzie“, były redagowane nie lepiej od rządowych, mało zastosowane do rzeczywistych potrzeb ludu, i dlatego też nie zdobyły sobie w trudnych warunkach bytu większego grona czytelników. Niewiele lepsze było i ostatnie pismo, wspomniana już „Gazeta Ludowa“, którą wydawano 3 razy na tydzień w Ełku, w ciągu lat 6. Pierwszy jej redaktor, Karol Bahrke, zabrał się do pracy dość zręcznie i wywołał znaczne zainteresowanie, pzenosząc dyskusyę z pola wyłącznie narodowego na społeczne, przeciwstawia-