Strona:Obraz literatury powszechnej tom I.djvu/302

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.
—   288   —

W huczniejszym Bachus trąby zagrzmiał tonie,
Słaby koń w wielkiem kole biedz nie zdoła,
Muzo elegii, cicha lecz wesoła,
Bądź zdrowa! będziesz kwitła po mym zgonie.

(B. Hulewicz).


b) Metamorfozy czyli Przemiany.
Zbiorowy ten poemat w 15 księgach zawiera w sobie 246 większych i mniejszych powiastek najrozmaitszej treści, misternie ze sobą w ciągłą połączonych całość tak, że tok opowiadania nigdy się nie przerywa. Wewnętrzną między niemi łączność stanowi jedynie ro, że wszystkie mają na celu odmalować przed czytelnikiem jakąkolwiek przemianę, np. kształtu, własności, stanu lub czegoś podobnego. Treść do nich zaczerpnął Owidyusz z podań mitologicznych greckich; tylko na końcu zużytkował niektóre podania rzymskie, jak np. o Numie Pompiliuszu i Egeryi. Na czele całej wiązanki stoi podanie o powstaniu świata z chaosu, zamyka zaś ją przemiana zamordowanego Juliusza Cezara w gwiazdę i apoteoza Augusta. Trzymając się porządku chronologicznego, poeta zgrupował wszystkie przemiany w sześć następujących okresów: a) Czasy Inacha (ks. 1 i 2); b) Czasy Kadmusa (ks. 3 i 4); c) Czasy wyprawy Argonautów (ks. 5—7); d) Czasy Herkulesa (ks. 8—11); e) Czasy wojny trojańskiej (ks. 12—13) i f) Czasy Eneadów (ks. 14—45).

Z księgi I. Zatopienie zepsutego świata. Deukalion i Pirra. Ponowne zaludnienie świata. Apollo zabija smoka Pitona i na pamiątkę ustanawia igrzyska pityjskie, na których zwycięzców nagradzano wieńcem dębowym. Gdy w wieku żelaznym zuchwali olbrzymi targnęli się na samych bogów, lecz zostali przez Jowisza zgładzeni, z ziemi, krwią ich przesiąkłej, powstał ród ludzi bezbożnych i zbrodniczych. Jowisz postanowił zgładzić ich ze świata ogniem.

I już miał gromy swoje rozrzucać na ziemię;
Lecz z obawy, by pożar, wszczęty od piorunów,
Eteru nie ogarnął, nie spalił biegunów,
I pomny, że wyroków wolą niecofnioną
Kiedyś morza i ziemia i niebieski spłoną
I cały świat powszechna ogarnie zagłada, —
Ukute przez cyklopów pioruny odkłada;
Inną karą chce zniszczyć ziemian ród zuchwały,
Chce, by z wszystkich chmur nieba deszcze razem lały.
Zasadza Akwilona do eolskiej góry
Z wiatrami, co skupione rozpędzają chmury,
Zsyła Nota. Na mokrych skrzydłach Not się zrywa,
Groźne jego oblicze gęsta mgła okrywa,
Chmury osiadły czoło, deszczem cięży broda,
Skrzydła i włosy siwe porosiła woda.
On gdy silną prawicą chmury z sobą zetrze,
Grom pada i rzęsisty deszcz siecze powietrze.
Iryda[1], w różnobarwne przybrana odzienie,
Wciąga wody, podaje chmurom pożywienie.

  1. Bogini tęczy, posłanka Junony.