Strona:Objawienia Najświętszéj Maryi Panny w Gietrzwałdzie.djvu/5

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


dzo zwyczajne dziecko, które w innych okolicznościach niczyjéjby pewno na siebie nie zwróciło uwagi. Twarz ma bladą, pociągłą ale dosyć regularną, także nie odznacza się niczém, coby ją od innych dziewcząt w tym wieku odróżniało. Obojętności téj nie zmieniają jéj oczy, są bowiem blado niebieskie, spokojne, wcale nie żywe, zawsze na siebie zwrócone, a o świat zewnętrzny wcale się nie troszczące. Wstydliwości jest wielkiéj, chodzi pomiędzy ludźmi, jakby ich nie widziała; gdy pomaga w pracy, wcale nie odrywa oczów od roboty swojéj, choćby obok niéj pełno znajdowało się ciekawych. Ze wszystkich czterech osób, co miały szczęście widywać N. Pannę, Augusta najmniéj się ludziom pokazywała na oczy. Na uzupełnienie dodam i ten szczegół, że chodziła w sukience bardzo skromnéj, pół wełnianéj a pół bawełnianéj. Na głowie nosiła ciemno-czerwoną wełnianą chusteczkę, którą podpinała pod brodą.
Drugą z osób uprzywilejowanych jest Barbara Samulowska. Liczy wieku lat dwanaście i pochodzi z wioski Woryt, położonéj o jakie ćwierć mili od Gietrzwałdu i jest również z ubogiego stanu wiejskiego, a rodzice jéj posiadają małą chałupkę i 2 ogródki. — Jeżeli Augusta Szafryńska jest obrazem cichości i wielkiéj nawet powolności, to przeciwnie mała Barbarka biega ciągle, jak kozaczek lub młoda sarenka. Twarzyczkę ma bardzo nieregularną; nosek zadarty, usta szerokie, z poza których widać ciągle białe rzędy niezupełnie drobnych ząbków; oczy ma czarne, płoche; cera jéj twarzy, jeżeli nie opalona, to oliwkowa z natury, a włosy ma ciemne. Barbara prawie nie chodzi, tylko ciągle skacze; gdy ją chcesz zatrzymać, ledwie się obróci, ledwie posłucha, wyrwie się i ucieka daléj.
Jestto obraz niczém nie skrępowanej swobody, obraz prostoty, niewinności duszy, jak przystało na małą wiejską dziewczynę z zakątka kraju, o którym dotąd nikt nie wiedział. Ubiór Barbary podobnie jak u Augusty był także biedny.
Przychodzimy do trzeciéj osoby. Tą jest Katarzyna Wieczorkówna, wieku 23 lat licząca, lubo wygląda daleko młodziéj. Wzrostu jest średniego, twarzy białej, i jak na wiejską dziewczynę dosyć delikatnéj. Rumieniec lekki przebija się przez jéj całe policzki. Oczy szaro-niebieskie mają nadzwyczaj łagodny wyraz, i zdają się nie widzieć, co się w około nich dzieje. Katarzyna chętnie rozmawia z każdym,