Strona:O początkach chrześcijaństwa.djvu/079

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


utwory owych poetów. Ale nie było władzy publicznej, któraby stwierdzała ich autentyczność lub czuwała nad tekstem nowych edycyj. Z wyjątkiem Aten, gdzie przez czas jakiś magistrat zabraniał aktorom zmieniać tekst klasycznych tragedyj, a profesorowie akademii i liceum czuwali nad tekstem Platona i Arystotelesa, z wyjątkiem Aleksandryi, gdzie płatni „diortoci“ poprawiali w bibliotekach, a czasem i psuli rękopisma, każda książka świecka była jak i dzisiaj nią jest, na łasce księgarzy i publiczności.
A nawet prywatne świadectwa za starożytnemi autorami są nieliczne i przegrodzone nieraz całemi wiekami. Herodota wspomina pierwszy Arystoteles, który żył sto lat później. Potem mówią o nim dopiero Cyceron i Dyonizy z Halikarnasu, to jest 250 lat po Arystotelesie. Co się działo w dwóch owych długich przerwach z tekstem Herodota, o tem nic zgoła nie wiemy.
Pierwszą wzmiankę o Tucydidesie mamy w Cyceronie i wspomnianym Dyonizym, to jest 330 lat po jego śmierci. Biograf Marcelin pisze 700 lat po Tucydydesie. Podobny los spotkał Xenofota, Arystotelesa i wielu innych. Nie mogło być inaczej, skoro nie było żadnej władzy publicznej, któraby czuwała nad czystością i całością tekstów.
Święte księgi Wschodu nie były w lepszem położeniu. Chociaż kryły się w cieniu świątyń, często dla klęsk wojennych lub niedbałości kapłanów pierwotny ich tekst poszedł zupełnie w niepamięć. Redakcja Awesty, jest z czwartego stulecia naszej ery, a zatem jakie ośm lub dziewięć wieków starsza od pierwszego wydania, a w ciągu długiego tego czasu nietylko wielka część oryginału zginęła, ale nawet ta co pozostała uległa wielkiemu zepsuciu. Najdawniejsze księgi dogmatyczne budystów, pochodzą z V wieku po Chrystusie, kiedy upłynęło już 1000 lat od wystąpienia Budy, a jakie 800 od ogłoszenia pierwszych tekstów, które przepadły niepowrotnie.
Jakże odmiennie przedstawia się historya Nowego Testamentu. Zaraz od początku tekst jego przechowywano z religijną troskliwością, czytywano wobec biskupa i wiernych, a każda odmiana, każde jego naruszenie, karcono surowo. Nawet przekłady, nieraz dosyć niezgrabne i niedokładne