Strona:O literaturze rosyjskiej i naszym do niej stosunku, dziś i lat temu trzysta.djvu/059

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


czych i i. niewyczerpanych. Ta literatura polska w przekładach rosyjskich, t. j. mniej lub więcej cerkiewnych, sztywnych, szerząca się w nielicznych odpisach, wprowadzała, mimo całej niedołężności formy, nienaturalności języka, braku jasności przecież w świat europejski, świat ogłady, uobyczajenia, obcych zamkniętemu ściśle, obwarowanemu na wsze strony życiu moskiewskiemu, t. j. bizantyjskiemu, z jego formalizmem i nieruchomością i obawą wszelkiej myśli. Uczeni rosyjscy wydobywają z wiekowej niepamięci te rękopisy, wypadaż i nam — o nas tu przecież chodzi, o naszę kulturę dawną, przekraczającą zwycięsko strzeżone dotąd gorliwie progi rosyjskie — choć w zarysach ogólniejszych poznać te czasy i prace. Z uczonych rosyjskich należy tu wymienić głównie prof. Szlapkina, co w dziele o Dymitrze Rostowskim wyliczył w krótkości zasoby tej literatury, i akademika Sobolewskiego, co poświęcił osobne studjum owemu »zachodniemu wpływowi w piśmiennictwie rosyjskim«, lecz ograniczył się wyliczeniem przekładów i ich rękopisów, poprzytaczał pierwsze ich i ostatnie słowa, wskazał też najczęściej polskie