Strona:O literaturze rosyjskiej i naszym do niej stosunku, dziś i lat temu trzysta.djvu/057

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


rych dotąd w Polsce nie odszukaliśmy, a o których tradycja ruska twierdzi, że z polskiego są przełożone. Należałoby dalej scharakteryzować bliżej te przekłady, gdyż moskiewskie różnią się od kijowskich. W Kijowie umiano po polsku, w Moskwie nie; polonizmy kijowskie w Moskwie raziły, więc pozbawiano w Moskwie przekłady wybitnych cech polskich, zastępywano słowa polskie cerkiewnymi, rzadziej rosyjskimi. I tak możnaby jeszcze cały szereg cech znamiennych wykazać co do dzieł np., jak wybierano nieraz najdziwaczniejsze, przeważnie rzeczy beletrystyczne, romanse t. j. powieści ludowe, wiersze dydaktyczne i to tak, że się te wiersze prozą przekładało, albo że pierwszy nieforemny wiersz rosyjski, ów t. zw. sylabiczny (nie zważający na akcent ruski, liczący tylko zgłoski), formowano; takim wierszem pisał jeszcze Kantemir około 1730 r. swoje satyry, pierwszy oryginalny (na poły) świecki utwór muzy rosyjskiej.
U nas zapomniano o tym znaczącym epizodzie polsko-ruskim najzupełniej. Nie zaginęła wprawdzie pamięć o Baranowiczu, Galatowskim i t. d., jako utrwalona drukami;