Strona:O literaturze rosyjskiej i naszym do niej stosunku, dziś i lat temu trzysta.djvu/036

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


log-slawista, Wostokow, jeszcze jako Von Osten wierszami się popisywał, zanim ewangelję Ostromira wydawał. Tu należą Küchelbeker (mistyk, niegdyś dekabrysta), Palm, dramaturg niegdyś ceniony, Avenarius, co po romansach społecznych pisaniem dla młodzieży się wsławił, Engelharty i t. d., i t. d. Znajdziemy dalej Francuzów, nawet Szkotów, bo przecież Lermontow od Szkota Lermonta się wywodził i już dlatego samego z Byronem szczególniejsze pokrewieństwo odczuwał.
Nie dziw więc naturalnie, że w literaturze tej, jak ogółem w całej Rosji, spotykamy się często z nazwiskami polskimi. Nazwisko polskie prawda nie stanowi jeszcze nic o przynależności narodowej, wszak mamy nazwiska polskie w najwyższych sferach rosyjskich: taki np. Hurko, którego antenat był przecież rodzonym antenatów Kościuszki bratem, i szkic p. Gawrońskiego, który właśnie to dziwne pokrewieństwo wykazywał, tylko w jednym mnie punkcie nie zadowolił, mianowicie nie dowiedziałem się o różnych przewagach i męstwach starego Hurki, o których przecież Rej wyraźnie pisze — niechże odpowiedzialność za ten fakt zostanie przy nim,