Strona:O literaturze rosyjskiej i naszym do niej stosunku, dziś i lat temu trzysta.djvu/031

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


miejsce wspomnieć o szanownym bracie szanownej wielkorządczyni Warszawskiej — siostra gnębiła po swojemu Polaków spółczesnych (pani Hurko); jej brat zaś (hrabia Salias) gnębił Polaków w historycznych romansach z 18. wieku, w swoich »Pugaczewcach«, ten bunt prawdziwie rosyjski zaliczając całkiem na karb intrygi polskiej, i chwała Bogu, że choć samego Pugaczewa fizjognomja tak wyraźnie kałmucka, że już nie mógł hr. Salias nas przekonać o tym, jakoby ten Pugaczew był jakimś przebranym Polakiem, emigrantem i emisarjuszem polskim.
Oto niemal już wszystkie wyjątki. Zdarzają się one i w prasie, zwłaszcza słowianofilskiej, ale, powtarzamy, w samej literaturze rosyjskiej o nas dosyć głucho, całkiem inaczej niż u nas, gdzie nieraz i całe dzieła wyłącznie około Rosji, naszego stanowiska, naszych rachunków z nią się obracają, chociaż w nich ani słowa o Rosji niema. My wiemy przecież, o jakim to Rzymie myślał autor »Irydiona«, gdy mu z Masynissą — piekłem kazał pakt zawierać, aby mógł kiedyś deptać po owym zmiażdżonym i zniszczonym Rzymie; wiemy, czyje to filary Samson-Wallen-