Strona:O literaturze rosyjskiej i naszym do niej stosunku, dziś i lat temu trzysta.djvu/025

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


morystyce, na różnych tematach, nieraz bardzo draźliwych, więc pisarz, którego nie można pomawiać o tendencje polityczne, ale czytając te szkice szare, bezbarwne, a mimo to tak wyraziste, tylko jedno odnosiło się uczucie: »jaka ta Rosja straszna, jakiej odwagi trzeba, aby tam żyć!« Byle jaki z licznych szkiców, ot kilkanaście stronic jego »Mużyków« — gdyby to Polak napisał, powiedzianoby: Oto nienawiść polska tak zaślepiła autora, że bluzga szyderstwem i potwarzą na tę ostoję życia rosyjskiego, na chłopa. Tymczasem »Mużyków« napisał Czechow, któremu się o jakim bluźnierstwie ani nienawiści nie śniło; owszem gorąco on kochał tych nienawistnych »mużyków«. I tak ciągle. Więc literatura rosyjska a system dawny rosyjski, to są rzeczy różniące się między sobą jak niebo i piekło, jak dzień i noc, a zwalać odjum z systemu na literaturę znaczyłoby tylko karać niewinnego za winnego.
Lecz może ktoś powie: Trudnoż nam zalecać literaturę rosyjską, tam chyba co krok spotkamy się z rzeczami, stosunkami nam co najmniej nieprzyjemnymi; nas tam przedstawiają, lżą i sromocą. Otóż i co do tego