Strona:O literaturze rosyjskiej i naszym do niej stosunku, dziś i lat temu trzysta.djvu/024

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


tecznie wybrnęła z sideł na nią zastawianych, i już dla tego powodu mogłaby ona i nam być zrozumiałą i cenną. Nigdy Polak nie pisał takich rzeczy na Rosję, jak Rosjanie sami — to jest nie przeciw niej, i oniż kochają gorąco swoję ojczyznę, ale przeciw »systemowi« i »programowi«. Przykładów przytaczać chyba nie potrzeba. Możnaby wspomnieć o ludziach, którzy ogółem całe życie tylko z Rosją oficjalną literacko walczyli; taki Hercen w przepięknych książkach, przepełnionych miłością i sympatją ku Polsce; taki Sałtykow (Szczedrin), piszący z pianą u ust i zgrzytem zębów przeciw spodleniu spółczesnego towarzystwa rosyjskiego, za które wina w pierwszej linii spada na ów system i program. A cóż mówić o ludziach, co strawili całe życie na walce z tymi różnymi przeszkodami i zakazami; nawet byle jaki, skalą tylko znaczniejszy, prawdziwy artysta — i on pisze rzeczy, jakichbyśmy napróżno w literaturze polskiej szukali, gdzie przecież przekleństw i złorzeczeń na »Moskali« nie braknie.
Oto Czechow, nowelista, niedoszły Maupassant rosyjski, który zaprawiał się na hu-