Strona:O ideale doskonalosci.djvu/004

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ale jeszcze z przeciwnikami nowych pojęć, z ludźmi, którym tak dalece obmierzłą jest wszelka nowość, że woleliby nawet stary grzech, aniżeli nową choćby cnotę.
— Rozumiem — odpowie czytelnik. — Któż jednak zaręczy mi, że sprawa, o której mówi autor, że nowe pojęcie, czy wyraz, zasługuje na to, ażeby nietylko poświęcić mu cały odczyt, ale jeszcze i słowo wstępne?...
Otóż zdaje mi się, że kwestja, którą poruszam, jest w rzeczy samej ważna, przynajmniej o tyle ważna, o ile wyraz «doskonały» i podobne do niego, cieszą się niezwykłą popularnością.
Bo tylko zastanówmy się.
Jakiś człowiek, doskonale wyspawszy się i zjadszy doskonałe śniadanie myśli o tym, ażeby w najdoskonalszy sposób przepędzić czas. W tym celu czyta doskonałe książki, ogląda doskonale malowane obrazy, szuka doskonałego towarzystwa i wraz z nim doskonałemi końmi jedzie na spacer. Wróciwszy ze spaceru, idzie do doskonałego krawca, ażeby zamówić u nie-