Strona:Niewiadomska Cecylia - Legendy, podania i obrazki historyczne 11 - Wazowie.djvu/55

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


wodem i upadkiem wszystkich swych planów, czując bezsilność własną, miał powiedzieć:
— Masz szablę, to się broń.
Jeśli nawet powiedział te słowa Władysław, to miał na myśli tylko osobistą obronę krzywdzonego od krzywdziciela, lecz Chmielnicki doprowadzony do wściekłości pragnieniem zemsty, której zaspokoić nie mógł, inaczej postanowił ze słów królewskich skorzystać.
— Poczekajcie, Lachy wielmożne — zaprzysięgał w duszy zawziętej — krwawo mi zapłacicie moje krzywdy, poznacie, co kozacka zemsta.
I już z gotowym planem śpieszy na Ukrainę.
Tu zwołuje natychmiast starszyznę kozacką, chce oznajmić im wolę króla:
Król, żałosny i uciśniony, uczynił go hetmanem wolnego ludu kozackiego, aby mu przywiódł pomoc i obronę przeciw »królewiętom«, którzy nie pozwalają mu panować sprawiedliwie i podług woli.
Czegóż więcej trzeba Kozakom? — Hej! na obronę króla, który ich pomocy wzywa, na zuchwałego Lacha, ciemiężyciela, wroga!
Sypały się tysiące, krocie. Chmielnicki powołał chłopów, obiecując im wolność i zrabowane skarby, wezwał i chana tatarskiego, przyrzekając bogate łupy.
I popłynęła, jak rzeka wezbrana, ta fala straszna, paląc, mordując, pustosząc. Sowicie, hojnie płacono za krzywdy tysiącami okrucieństw, krwią ofiar znacząc drogę, a zgliszcza zostawiając za sobą jedynie.
Król Władysław na Litwie otrzymał wiadomość o powstaniu na Ukrainie i natychmiast wyruszył w podróż, ażeby osobiście wstrzymać krwawy