Strona:Niewiadomska Cecylia - Legendy, podania i obrazki historyczne 11 - Wazowie.djvu/22

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Pod Cecorą.
(1620).


Strasznem wspomnieniem są Cecorskie pola. Tutaj Polak wieszczą odebrał przestrogę, jak zgubne są następstwa samowoli.
Wielki hetman koronny, Stanisław Żółkiewski, wódz wsławiony tylu zwycięstwy, wzór męstwa i odwagi, tu bohaterskie życie oddał za kraj i wiarę, aby chwalebną śmiercią zmyć winy rodaków i króla.
Rodaków — gdyż niebacznie, samowolnie mieszając się do zwykłych wołoskich zatargów o władzę hospodarską, ściągnęli na kraj Turka, jednego z najgroźniejszych wówczas nieprzyjaciół.
I winy króla — który przeciw groźnej tureckiej potędze posłał garstkę rycerstwa, 8 tysięcy liczącą, i sędziwego wodza, — jakby jeden człowiek mógł wystarczyć za krocie.
Żółkiewski, oceniając słusznie położenie, w liście do króla wyrzuca mu śmiało ten lekkomyślny rozkaz i mówi: »na śmierć posyłasz mię, królu«.
»Drżę o ten kwiat młodzieży« pisze dalej, »wojna z Turkami nie jest igrzyskiem; tyle państw i królestw rozbiło się już o tę skałę. Nie tak czynił poprzednik W. K. M.«
Wypowiedział, co myślał, lecz obowiązek spełni, a co jest w ludzkiej mocy, uczyni z pewnością, aby i kraj osłonić i nie zmarnować życia powierzonych mu zastępów.