Strona:Niewiadomska Cecylia - Legendy, podania i obrazki historyczne 08 - Jagiellonowie.djvu/69

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Wreszcie w dniu oznaczonym, w oznaczonem miejscu zjeżdżają się posłowie. Przedstawiają oni tutaj cały naród szlachecki, bo niosą wolę całego narodu. A któż iść może wbrew całemu narodowi? Stąd ich wielka potęga i znaczenie: losy kraju mają w swem ręku. Jeśli miłość w ich sercu, rozum w głowie mieszka — kraj może być spokojny, jak okręt pod kierunkiem dobrego sternika, — lecz jeśli są samolubni, tchórze — biada ojczyźnie, biada!
Nadszedł dzień otwarcia sejmu, zjechali się posłowie, król, senatorowie, i przedewszystkiem spieszą do kościoła, wezwać błogosławieństwa Bożego, by natchnął ich dobrą myślą, oświecał rozumy, serca do zgody skłaniał. Przemawiał do nich zwykle mądry i wymowny kapłan, wzywając do jedności i przypominając, jak wielkie obowiązki na nich spoczywają.
Teraz gromadzą się w sali ratusza lub zamku królewskiego, jeżeli jest w mieście, wszyscy razem, i król przemawia, albo w imieniu króla jeden z dostojników państwa, senator. Słuchają wszyscy uważnie, w skupieniu. Król wyłuszcza, czego chce od nich, wylicza, jakie są potrzeby kraju, prosi, aby je rozważyli, do serca wzięli i uchwalili zgodnie, co za dobre uznają.
Posłowie rękę królewską całują i zamykają się w izbie poselskiej, aby tu radzić sami. Król z senatorami pozostał. Może nieraz połączą się znów w ciągu obrad, o ile to będzie potrzebne.
W izbie poselskiej musi przedewszystkiem nastąpić wybór marszałka: Polaka lub Litwina kolejno, stosownie do tego, czy sejm odbywał się