Strona:Nietzsche - Tako rzecze Zaratustra.djvu/263

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„W gruncie rzeczy wszystko w miejscu stoi“ —, oto prawdziwa nauka zimowa, rzecz dobra dla czasów bezpłodnych, dobra pociecha dla zapadających w sny zimowe i dla piecuchów.
„W gruncie rzeczy wszystko w miejscu stoi“: — przeciw tej nauce każe wiatr wiosenny!
Wiatr wiosenny, ów byk, który wołem ornym nie jest, — byk rozwścieczony, burzyciel, co gniewnym rogiem lód rozbija! Lód jednak — — kładki burzy!
O, bracia moi, czyż teraz wszystko nie płynie? Czyż poręcze i kładki w rzekę nie wpadły? Któżby się teraz utrzymać zdołał, „dobra“ i „zła“ się chwytając?
„Biada nam! Chwała nam! Wiatr wiosenny wieje!“ — Tak oto głoście, bracia moi, po wszystkich drogach!

9

Istnieje stary omam, który zwie się dobrem i złem. Wokół wróżbiarzy i gwiaździarzy obracało się dotychczas koło tego omamu.
Niegdyś wierzono w gwiaździarzy i wróżbiarzy: przeto wierzono też, iż „Wszystko jest przeznaczeniem: powinieneś, gdyż musisz!“
Poczem nie ufano znów wróżbiarzom i gwiaździarzom: i przeto wierzono: „Wszystko jest wolnością: możesz, ponieważ chcesz!“
O bracia moi, o gwiazdach i przyszłości rojono dotychczas, brakło jeszcze o nich wiedzy; i przeto o dobru i o złu rojono tylko, nic nich nie wiedząc!

10

„Nie będziesz rabował! Nie będziesz zabijał!“ — słowa te uważano niegdyś za święte, przed niemi chylono kolana i głowy, zzuwano obuwie z nóg.