Strona:Niedźwiedź, Chłop i Lis.djvu/18

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 16 –

Rzuciły się na niego, jak oszalałe, lis uciekł i pędził ku górze, ale tam stał człowiek z fuzją i zastrzelił nieboraka.
Przedtem jednak lis, przez niewdzięcznego człowieka zdradzony, rzekł do siebie samego:
— Ani moja matka, ani mój ojciec nie byli radcami, jakimż byłem osłem, radząc i wierząc człowiekowi!

KONIEC.