Strona:Mikołaja Reja Wybór pism wierszem i prozą.djvu/9

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


I.  KRÓTKA ROZPRAWA
MIEDZY TRZEMI OSOBAMI,
Panem, Wójtem, a Plebanem. Którzy i swe i innich ludzi przygody wyczytają. A takież i zbytki i pożytki dzisiejszego świata.[1]


PAN MÓWI:

Miły wójcie, cóż się dzieje,
Aboć się ten ksiądz z nas śmieje!
Mało śpiewa, wszytko[2] dzwoni,
Msza nie była jako łoni[3].
Na naszym dobrym nieszporze        5
Już więc tam swą każdy porze[4]:
Jeden wrzeszczy, drugi śpiewa,
A też jednak rzadko bywa.
Jutrzniej[5], tej nigdy nie słychać,
Podobno musi zasypiać;        10
Odśpiewa ją czasem sowa,
Bo więc księdzu cięży głowa.
A wżdy przedsię jednak łają,
Chocia mało nauczają,

  1. trzemi zam. dzisiejszego trzema, urobionego analogicznie do dwiema; wyczytają — wyliczają.
  2. ciągle.
  3. roku zeszłego.
  4. każdy w swoją stronę ciągnie (głosem).
  5. dopełn. l. poj. rzecz. r. ż. z spółgł. osnowną zmiękczoną kończył się na e lub ej.