Strona:Mikołaja Reja Wybór pism wierszem i prozą.djvu/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Ano wie Bóg, za tą sprawą        15
Obrócimli się na prawą...
Bychmy jedno na lewicy
I z księdzem nie byli wszytcy[1].


WÓJT.

Miły panie, my prostacy,
A cóż wiemy nieboracy?        20
To mamy za wszytko zdrowie,        Wiara prostych
Co on nam w kazanie powie:
Iż, gdy wydam dziesięcinę,
Bych był nagorszy[2], nie zginę;
A damli[3] dobrą kolędę,        25
Że z nogami w niebie będę.
Abo gdy w obiad przybieży,
A kukla na stole leży,
To ją wnet z stołu ogoli[4],
A mnie kęs posypie soli,        30
Jakoby mię nogieć[5] napadł:
Mniema, bych[6] już chleba nie jadł.
Potym mię pokropi wodą,
To już z Bogiem idę zgodą.


  1. „prawa“ t. j. prawa ręka (strona), po której mają być wszyscy zbawieni; lewica jest dla potępionych.
  2. w stopniu najwyż. było na-, nie naj-.
  3. li dodane na końcu wyrazu znaczy albo pytanie, albo warunek; tu drugie (jeśli).
  4. zabierze.
  5. nicpoń.
  6. bych, (bychmy) dawniejszy czas przeszły, t. zw. aoryst od być, używany potym (w w. XVI) przewatnie tylko dla wyrażenia warunkowości (dzisiejsze: bym).