Strona:Mikołaj Biernacki - Piosnki i satyry.djvu/135

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Opinja.


Wszak czytałeś panie Janie,
Ten nowy zbiorek poezyi?
Jakież o nim twoje zdanie?
— Powiedz pan zbiorek herezyi;
Absurda, same szykany,
Myśli za szeląg złamany;
Wszakże dość znośnie się czyta,
Forma bowiem — znakomita.

— Panie Piotrze! wszakżeś czytał
Ten zeszyt poezyi nowy?
No, jakżeś go pan powitał?
— Co do myśli i osnowy,
To należy wyznać szczerze,
Ze są najzupełniej świeże;
Lecz wierszem włada jak baba,
Forma słaba, bardzo słaba.