Strona:Mieczysław Skrudlik - Bezbożnictwo w Polsce.djvu/69

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


dów, Wspólnotę Twórczości i Stow. Badaczy Pisma św., protestujące przeciwko skazaniu paru, tego rodzaju „integralnych pacyfistów“.
„W ten sposób, pod różnemi firmami“ — pisał w związku z tą sprawą krakowski „Ilustrowany Kurjer Codzienny“ (z dnia 25 listopada 1932 r.) — działa u nas propaganda, wymierzona w podstawy życia państwowego, mająca na celu ubezwładnienie Polski przez wytracenie broni z rąk żołnierza i wystawienie jej na łup wrogów zewnętrznych. Procesy na tle odmowy pełnienia służby wojskowej mnożą się u nas w zastraszający sposób.“
„Zwrócić należy zwłaszcza uwagę „Ligi Obrony Praw Człowieka i Obywatela“, która broni tylko wtedy „ludzi i obywateli“, jeżeli skazani są za komunizm, dezercję i t. p. „przekonaniowe" zbrodnie. Ta sama Liga, która węszy namiętnie za „białym terorem“ i „gnębieniem więźniów“, patrzy z obojętnością na potworności dziejące się w Rosji sowieckiej i nikt nie słyszał słowa protestu przeciw masowym egzekucjom, przeprowadzanym codziennie przez czerezwyczajkę. Wszystkie te organizacje miałyby wielkie pole do działania, gdyby chciały zająć się tylko jednym krajem: Rosją sowiecką. Ale to państwo rzekomej dyktatury proletarjatu, w istocie będące olbrzymiem więzieniem, gdzie rządzi nieludzki teror, dla tych stowarzyszeń jest nietykalne. Dlaczego? Bo są one źle maskowanemi ekspozyturami bolszewizmu.
Współpraca sekt ze skrajnie radykalnemi i wywrotowemi organizacjami, działającemi pod firmami społecznemi i naukowemi, jest rzeczą niezbicie stwierdzoną. I z tego należy wyciągnąć konsekwencję.“