Strona:Mieczysław Skrudlik - Bezbożnictwo w Polsce.djvu/66

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Rozdział X.
WOLNOMYŚLICIELE I SEKTY

„Stowarzyszenie Wolnomyślicieli Polskich“ było programowo antyreligijne i ateistyczne. W praktyce jednak rzecz ta przedstawiała się inaczej, w formie mocno zwężonej. Istotnym mianowicie celem tej organizacji była walka z Kościołem katolickim.
Zarówno prelegenci stowarzyszenia jak i jego wydawnictwa brały systematycznie w obronę ruchy sekciarskie spod wszelkich znaków.
Pomiędzy wolnomyślicielami a sektami istniała stała, zgodna, pełna wzajemnego uznania, wymiana zdań i komplementów.
Stosunek wolnomyślicieli do ruchów sekciarskich oświetliła „Myśl Wolna“ następująco:
„Wszechświatowy ruch wolnomyślicielski, którego istotą i racją bytu jest walka ze wszystkiemi skamieniałemi dogmatami, ze wszelką bezwładnością myśli ludzkiej, w praktyce swej z zainteresowaniem, a często i ze szczerą sympatją wita ruchy umysłowe, które — choć niewolniczomyślne w swem założeniu — stanowią w stosunku do starych wierzeń — postęp, które wyłamują choćby jeden szczebel w nienaruszalności dogmatów „jedyno-zbawiającego“ powszechnego kościoła.
Sympatyzuje więc ze wszelką herezją, z sektami i innowiercami, bo one wszystkie są jakby etapami do ostatecznej