Strona:Mieczysław Skrudlik - Bezbożnictwo w Polsce.djvu/120

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Okupacja jako jedyny środek wyjścia z sytuacji, oto są rezultaty dziesięcioletniej gospodarki państwowej bezbożników spod znaku Callesa!
Prawa akcji i reakcji działają nietylko w świecie materji, ale i w sferach ducha. Świadczą o tem wiadomości o budzeniu się życia i ruchów religijnych wśród młodzieży bolszewickiej.
Walka z religją jest trudem syzyfowym.
W Polsce ludzie i organizacje, stojące na czele propagandy bezbożniczej, żyją i działają jakby w hermetycznie zamkniętych przestrzeniach, zasilanych jedynie obcą i wrogą duchowi i kulturze polskiej atmosferą, żyją duchowym szmuglem ze Wschodu.
Są to kadry bez armji, wodzowie bez żołnierzy.
Niemniej faktem jest, że wpływy bezbożnicze w Polsce są nieproporcjonalnie znaczne w stosunku do siły liczebnej organizacyj wolnomyślicielskich.
Ścisłe współdziałanie wolnomyślicieli polskich z radykalnemi odłamami masonerji, dysponującemi oddawna ugruntowanemi wpływami — wyjaśnia tę tajemnicę.
Tak zwana — „myśl wolna“ w Europie przeszła w ostatnim dziesiątku lat na służbę doktryny bolszewickiej i tem samem utożsamiła się z gwałtem w dziedzinie ducha!
Zupełne podporządkowanie się organizacyj wolnomyślicielskich wpływom zewnętrznym przeistoczyło te organizacje w typowe „agentury obce“, w jaczejki antypaństwowej agitacji, w których hasła „wolnej myśli“ są jedynie parawanem dla roboty destrukcyjnej.
Stąd też zagadnienie ruchów wolnomyślicielskich w Polsce jest — par excellence — problemem bezpieczeństwa państwowego.
Obałamucony robotnik polski, który z zarobków swych funduje tanki dla Rosji sowieckiej — jest najwymowniejszym przykładem — do czego zmierza propaganda bezbożnicza w Polsce.