Strona:Mark Twain - Król i osioł oraz inne humoreski.djvu/32

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Mumja... Czego taka spokojna? I czego taka poważna? A może ona nie żyje?...
Sacra loto! Nie żyje! Od trzech tysięcy lat!...
Tu doktór jak nie rzuci się na niego z pięściami:
— Słuchaj pan — wrzaśnie, — cóż to znowu za kpiny!... Kpisz pan z nas sobie, czy co?... Jak śmiesz!... Dlatego, że masz przed sobą turystów, cudzoziemców, którzy poto tu do was, do Europy przyjechali, aby się czegoś od was nauczyć, to zaraz... Do stukroćset djabłów! Ruszaj sobie precz wraz ze swemi zgniłemi trupami, pókiś cały... Trzy tysiące lat! Masz, bracie, jakiego przyzwoitego, świeżego nieboszczyka, to go nam pokaż! To rozumiem jeszcze... A nie, to fora ze dwora, bo inaczej, mości panie, możesz się kości nie doliczyć!...