Strona:Mark Twain - Król i osioł oraz inne humoreski.djvu/17

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


DZIEJE NIEGRZECZNEGO CHŁOPCZYKA

Był sobie na świecie niedobry chłopiec, którego nazywano Jim — mimo iż, jeśli państwo zechcecie wejrzeć w te sprawy, przekonacie się, że źli chłopcy w książkach szkolnych prawie zawsze noszą imię James. Dziwne, że ten właśnie nazywał się Jim, ale na to niema rady.
Jim ten nie miał chorej matki — pobożnej matki, która byłaby chora na suchoty i chętnie zeszłaby do grobu, by odpocząć wreszcie, gdyby nie kochała była tak bardzo swego syna i nie lękała się, że ludzie będą dlań zbyt surowi i bezlitośni, skoro jej zbraknie. Większość złych chłopców w książkach szkolnych zwie się James’ami i posiada chore matki, które uczą ich modlitwy wieczornej, nucą im żałosnym a czułym głosem kołysankę do snu, a potem całują ich na dobranoc, klęczą koło ich łóżka i płaczą.
Z tym jednak chłopcem sprawa się miała zupełnie inaczej. Nazywał się Jim, a matka jego była jak najzdrowsza, nie miała ani suchot, ani wogóle