Strona:Marja Kossak-Pawlikowska - Profil Białej Damy.djvu/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Aż gdy rosnąć począł cień bez miary
wieloryba i straszyć dokoła,
gdy nieboskiem począł miotać cielskiem —

obudzono zmęczonego anioła,
rozproszyły się żyjące mary,
i zakończył się seans anielski.