Strona:Maria Sułkowska - Tristan II.djvu/27

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ten śmierci znak…
Czyż nie drwisz z kart
Alchemii?


IZOLDA (oddaje puhar Tristanowi II.)

To może żart,
A może wart
Jest próby.


TRISTAN II. (jak wyżej)

Izoldo, słysz,
Ty może śnisz
Sen zguby?


IZOLDA (jak przez sen, przypominając, patrzy się w Tristana)

U ciasnych bram,
W bezkreśnej rzeki wstąpię wody;
Chcę płynąć tam,
Gdzie płynął wzrok:
W niebiański mrok,
W tajemny śpiew,
W rytmiczny zlew
Fal życia i fal śmierci.