Strona:Maria Pawlikowska-Jasnorzewska - Wachlarz.djvu/95

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



ATLAS

Nie odchodź piękny Atlasie!
Moje niebo na Tobie spoczywa!
Niech choć chwilę śpiewa wieczność szczęśliwa
w Twoich ramion atletycznym atłasie.




JESIEŃ

Chodzi w szalu czerwonym i złotym.
Przegląda się w owalu jeziora.
Lecz jest chora. I nic nie wie o tem
że ją pochowają w tym szalu.