Strona:Maria Pawlikowska-Jasnorzewska - Cisza leśna.djvu/31

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


NOKTURNIK

Te na niebie rozwiane
atłasy,
długie szale malowane
w pasy,
krwawe hafty, które w oczach
gasną,
frendzla ciemna zmieniająca się
w jasną,
te nietrwałe malowane
szlaki,
te zygzaki zmieniające się
w ptaki,
białe róże zmieniające się
w sępy,
plusz gołębi rozerwany na
strzępy,
te blednące etole
z szynszyli:
to są stroje dla ubrania
chwili,