Strona:Maria Konopnicka - Ludzie i rzeczy.djvu/102

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


prostej rzeczy ma wątpliwości jakie i przypuszcza, że gdzieindziej jeszcze niż na ziemi, — spać można. I zaraz zaczęła mi opowiadać, że jej czegoś dać nie chcieli. „Ale narobiłam im takiego gwałtu...”
Śmiertelność była podówczas w Serbii dość znaczna, lubo nie tak wielka, jak w arsenale, gdzie tyfus przylgnął niemal do murów i zabierał liczne ofiary.
To też te z kobiet, które dostały długie wyroki, przenoszone bywały do Serbii, a odsiadujące krótką, kilkomiesięczną karę, pomieszczano w arsenale.
Najniższym stopniem kary, jest odsiedzenie samego wyroku, poczem aresztowana wypuszczona jest na wolność bezwzględną. Drugim stopniem — odsiedzenie wyroku i „pobyt.” Trzecim i najwyższym zesłanie.
Kategorya druga jest stosowana najobszerniej i pociąga za sobą skutki najfatalniejsze. Do niej to jest przywiązany tak zwany „pobyt,” którego istotą jest prawo orzekające, iż wypuszczonemu złodziejowi nie wolno przebywać ani w samej Warszawie, ani w miejscowości bliższej nad wiorst czterdzieści w jej promieniu.
Jeżeli sprawowanie się aresztantki należącej do tej kategoryi jest bez zarzutu, wówczas dostaje przy wyjściu z więzienia tak zwany „rozpis,” z którym idzie sama bez strażnika, na miejsce pobytu i tam melduje się w kancelaryi,