Strona:Lutnia. Piosennik polski. Zbiór trzeci.djvu/247

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Gdyśmy zwątpieli:
Mnóstwu może li
Sprostać święta moc Boga.

Więc choć na nowo
Dziś nam nad głową
Wróg zwycięski przewodzi;
Choć w nasze domy
Nowem i gromy
Co dzień zła dola godzi —

Ty, polski ludu!
Patrz w gwiazdę cudu,
W złoty tron Częstochowy!
Wolnym się staniesz,
Skoro powstaniesz
W imię twojej Królowej.

O ciemno-lica
Marja dziewica!
Tyż nam Twą łaskę daj
Stać się godnymi
Rycerzmi twymi,
Godnymi zbawić kraj!